FraMat napisał(a):

Można to podsumować w jeden sposób: Ja .......ę.
Tutaj nic do siebie nie pasuje.
Moskal popełniał błędy, ale był w trudnej sytuacji - puchary, mecz co 3 dni, brak okresu przygotowawczego.
Poza tym widać było, ze wszystko zmierza ku lepszemu.
Właściciel nie miał powodu do zwolnienia, chyba że :
- Moskal stwierdził, że się nie dogada z nim w sprawie budowania drużyny.
|
I ja sie z tym zgadzam. Kazdy kto pisze bzdety typu Moskal byl slabym trenerem robi sobie jaja z logiki. Wisla w analogicznym okresie w tamtym roku zdobyla na 7 meczow ligowych 9 punktow. Czyli lepiej,niz teraz. A teraz rozegrala 15 meczow,a wtedy 7 w ciagu mniej wiecej podobnego czasu... Dwa razy wiecej. Gdyby zastosowac terminarz z tamtego sezonu,to Wisla jest gdzies w okolicy listopada,moze konca pazdziernika,bo nie chce mi sie liczyc pucharow. Kiedys o tym nie tylko ja pisalem. Przy poziomie wytrenowania naszych pilkarzy,tej kadrze (zwracam uwage,ze z poczatku byla waziutka i z kontuzjami) nie bylo mowy,zeby bylo duzo lepiej. Przy tym zespol do meczu z LKSem gral dobrze, momentami bardzo dobrze,brakowalo skutecznosci,szczescia i braku indywidualnych baboli. Z LKS-em zagral slabo,ale nie ma zespolu majacego wszystkie dobre mecze w lidze,albo to zdarza sie na swiecie raz na wiele lat. Odpalenie Moskala to piramidalna glupota Krolewskiego. Zdaje sie,ze gosc woli zarzadzac z kibolami z trybun. Wstyd. Mozna bylo przymykac oczy na wiele glupot,ktore robil,ale dla mnie przekroczyl dzisiaj Rubikon.