|
Byłego już trenera zespołu Wisły zapytano o to, czy jego zdaniem tak zarządzana drużyna z ulicy Reymonta ma szansę na awans do Ekstraklasy, czy raczej powinna się martwić o strefę spadkową.
- Skoro nie jestem już trenerem, to mogę to powiedzieć... Nie chodzi o to czy ta obecna Wisła ma jeszcze szansę włączyć się do walki do baraży, bo oczywiście, że takie szanse są. Pamiętajmy, że są trzy mecze zaległe i jeśli się złapie serię wygranych, to spokojnie można iść w górę tabeli, ale wydaje mi się, że to nie jest największy problem, czy Wisła będzie w tych barażach, czy awansuje, czy nie awansuje, bo trzeba mieć zbudowane podstawy. Nawet jeśli nie awansuje, to trzeba zbudować zespół i klub na zdrowych fundamentach, a takie zmiany u góry są najłatwiejsze do wykonania. Oczywiście, że ja tę odpowiedzialność na siebie biorę, bo nigdy nie uciekałem od odpowiedzialności. Nawet jestem w stanie zrozumieć, że ktoś pewnie lekko się zaniepokoił i miał jakiś wpływ na podjęcie takiej decyzji - uważa Moskal.
- Myślę, że tak - powiedział na zakończenie Kazimierz Moskal, zapytany o to, czy to był jego ostateczny kontakt i udział w Wiśle Kraków...
|