|
- Przyjechałem do klubu, jako drugi. Trener Kmiecik zawsze jest pierwszy z trenerów. Kiedy pojawili się asystenci przedstawiłem im plan na dzień dzisiejszy, tego co robimy. Przygotowałem wszystko, ale przyjechał prezes i poinformował mnie, że kończymy współpracę. To była krótka rozmowa - mówił w trakcie połączenia telefonicznego z serwisem "Meczyki" zwolniony dziś z Wisły Kraków Kazimierz Moskal.
|