Szalenie zaskakująca decyzja o zwolnieniu Moskala, kompletnie nie pasująca do wcześniejszych poczynań i deklaracji Królewskiego w sprawie trenerów. Moskal wprawdzie sobie nie radził, popełniał poważne błędy i pokazywał, że wciąż jest słabiutkim coachem (średnią punktową w lidze miał jeszcze gorszą niż Rude), ale chyba nikt nie spodziewał się już teraz aż takiego trzęsienia ziemi.
Nie wiem komu lub czemu je zawdzięczamy, to kolejny rozpaczliwy akt desperacji Królewskiego. W obecnym momencie to tak kuriozalne posunięcie, że tłumaczyć je może chyba tylko otrzymanie od Fra Mata anonimowej egzegezy zachowania Moskala na podstawie jakiegoś ujęcia kamery z meczu z ŁKS, pokazującej, że nie słucha Jopa ani reszty sztabu, albo wykazującej, kogo z piłkarzy lubi, a kogo nienawidzi, ewentualnie, co Moskal myśli o jego żonie lub fryzurze.

No i uwierzył i się wkurzył…
