|
Musieli się o coś pokłócić. Musi być jakiś inny powód niż wyniki sportowe. Tak, punktów mało, tak mecze przegrane w dziwnych okolicznościach ALE były ku temu obiektywne okoliczności. Poza tym gra drużyny mimo wszystko wyglądała dobrze ale zawodziła skuteczność i naprawdę trudno dojść do wniosku, że to Moskal był najsłabszym ogniwem tego zespołu.
Z resztą fakt, że poleciał też Krzoska chyba sugeruje, że stanął po stronie Kazka.
|