Jaroo1 napisał(a):

Dobra, zmusiles mnie żebym to przeanalizował bardziej.
(...)
|
Podsumujmy zatem Twoje ustalenia. Co najmniej miesiąc grania na zwiększonej intensywności ma 3 podstawowych obrońców i dwóch środkowych pomocników. Czyli 50% podstawowych graczy z pola. Jednocześnie właściwie cała formacja odpowiedzialna za bronienie.
Dziwny trafem naszą największą bolączką jest bronienie.
Prawdopodobnie masz rację, nie ma tu żadnych zależności. Po prostu im się nie chce, choć jako zawodowcy powinni to ogarnąć.
Do tego skład uzupełniamy obecnie Łasickim (rekonwalescent bez normalnych przygotowań do sezonu), Duarte (przyszedł po okresie przygotowawczym, do odbudowania, dopiero zaczyna wchodzić do gry na dłużej), Alfaro (rekonwalescent bez normalnych przygotowań do sezonu), Kissem (przyszedł po okresie przygotowawczym, do odbudowania, w międzyczasie zaliczył jeszcze kontuzję), Zwolińskim (przyszedł po okresie przygotowawczym, do odbudowania) czy Igbekeme (po okresie przygotowawczym, do odbudowania, do gry wchodzi praktycznie prosto z samolotu). W międzyczasie mniejsze lub większe problemy zaliczyło też paru innych ludzi.
W takich warunkach grania nie ma ani krzty normalności, normalnego treningu, zgrywania, ćwiczenia, porównywalnej intensywności. Zupełnie inna kadra uczestniczyła w przygotowaniach, inna kadra gra dzisiaj. Jedni przemęczeni, inni nieprzygotowani, kolejni kontuzjowani bądź wracający po kontuzji. Właściwie nie da się stworzyć programu dla całego zespołu, w praktyce prawie każdy jest na innym etapie i powinien mieć "indywidualny tok" trenowania.
No ale zdaniem niektórych w 11 dni dało się to wszystko naprawić.
Cytat:
|
Ale powiem Ci że dzięki wysiłkowi do którego mnie zmusiles to mnie olsnilo. Mimo niskiej jakościowo kadry jeśli chodzi o jej szerokość to jednak jest na tyle liczna i tak się rotowali piłkarze że można powiedzieć, że oni mieli przez ostatnie dwa miesiące laby jak s....ysyn.
|
Olśniło Cię, bo nie umiesz zauważyć, że jedni nie rotowali praktycznie wcale (bo na ich pozycji kadra była wąska), a inni rotowali praktycznie ciągle (bo na ich pozycji kadra była szeroka, ale każdy kolejny okazywał się za słaby albo wypadał z innych powodów).
Tobie się wydaje że z tego wyciąga się jakąś średnią i średnio wychodzi OK? Z jednego gracza, który grał wszystko i jednego gracza, który nie grał wychodzi gracz, który grał przeciętnie dużo i jest przeciętnie zmęczony?
To tak nie działa, mamy grupę graczy, która grała aż za dużo (jak na ich możliwości) i grupkę tych, którzy grali i trenowali za mało, żeby być już w jako takiej formie. Do tego pozostałych graczy, którzy może i nie zaliczyli żadnej z tych grup, ale są za słabi, żeby stanowić sensowne wzmocnienie. Plus Rodado, gość z innej bajki, który w normalnych okolicznościach w ogóle nie powinien się tutaj znaleźć i pewnie by się nie znalazł, gdybyśmy próbowali go zakontraktować od zera w tym momencie.
I z całego tego konglomeratu wychodzi taki badziew, jak na boisku. Co obiektywnie jest całkiem oczywiste.
Cytat:
|
Skoro więc narzekać może 2-4 zawodników to dlaczego inni którzy przemęczeni być nie mogą grają źle, nie błyszczą? Powód? Słaba głowa i kwasy w drużynie, urok Zaskrońca.
|
Oraz to, co napisałem wyżej. Drużyna, która składa się z całkiem odrębnych grupek, zlepianych na siłę przed każdym meczem. Plus błędy personalne Moskala.
Całokształt daje taki a nie inny skutek.