|
Dobra, zmusiles mnie żebym to przeanalizował bardziej.
Pamiętajmy że część meczów grał Colleya, Kiakos, był też Kutwa, część się rotuje jak Baena że Starzynskim itd.
Bramkarz - tu nie ma co mówić o zmęczeniu
Obrona, szczególnie środkowi obrońcy są po bramkarzu pozycja która najmniej wymaga regeneracji.
Kto grał dużo:
Jarocin, Mikulec i Uryga.
Reszta albo już połapała kontuzje, albo wróciła jak Lasicki po kontuzji, albo sama sobie robiła wolne jak miała przeciążenia tak jak Biedrzycki łapiąc czerwone kartki.
Pomoc:
Duarte - praktycznie gra dopiero od końcówki sierpnia, od Brugge, z tymże mecze w stylu 60 minut i ławka albo wchodzi z ławki na 8, 18, 46 minut
Carbo - dopiero od 12 sierpnia zaczął grać co 3 dni. Zagrał tak 4 mecze do czasu przerwy na reprezentację. Czyli miał zapierdziel przez 20 dni o 11 dni na regenerację lepsza.
Sukiennicki, co trzy dni to on zagrał 2 razy na początku sezonu. Później w pucharach grał np po 45-60 minut, z Arka 60 minut, z Kotwica 45 minut, ostatnio 2 mecze po niecałe 60 minut. To jest wysiłek dla chłopa 21 letniego? On nie ma siły grać już? Xd
Baena - kolejny co jak musiał grać co trzy dni to grał 30-45 minut, w innych meczach też nie że ciągle po 90 minut
Rodado - jedyny który może powiedzieć że jest przejebane ciągle grać.
Reszty mi się nie chce wymienić bo ta ich intensywna gra wygląda śmiesznie.
Ale powiem Ci że dzięki wysiłkowi do którego mnie zmusiles to mnie olsnilo. Mimo niskiej jakościowo kadry jeśli chodzi o jej szerokość to jednak jest na tyle liczna i tak się rotowali piłkarze że można powiedzieć, że oni mieli przez ostatnie dwa miesiące laby jak s....ysyn.
Z całej tej szajki narzekać może jedynie Rodado, trochę Carbo, niby trochę Jaroch i Mikulec ale Jaroch to ogólnie od dawna jest pod formą, Mikulec raczej będzie jego kopia w Wiśle więc to że oni dają czegoś wow teraz to żadna nowość, jakby grało co dwa tygodnie to byłoby to samo.
I teraz pytanie. Skoro więc narzekać może 2-4 zawodników to dlaczego inni którzy przemęczeni być nie mogą grają źle, nie błyszczą? Powód? Słaba głowa i kwasy w drużynie, urok Zaskrońca.Tyle
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|