Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5266
Stary 19.09.2024, 22:08
Cytat:
Jeśli masz jakieś wątpliwości, to zrób sobie eksperyment i z marszu od jutra zacznij pracować o 50% dłużej, np. pracowałeś do tej pory 8 godzin dziennie, wrzuć sobie 12 godzin dziennie. Za dwa tygodnie się spotkamy i powiesz mi czy czujesz się bardziej zmęczony. Jesteś profesjonalistą w swojej pracy, jak sądzę, więc na pewno dasz radę z dnia na dzień zmienić taki tryb bez wpływu na organizm, prawda?
Po pierwsze im więcej grają w meczach tym mniej muszą trenować, czyli ciało nie męczy się na treningu więc mały procent pracy wykonanej tam idzie na poczet częstszego grania.
Po drugie to są zawodowcy i tu nie ma co zakładać że I liga to już zawodowstwo a może jeszcze nie. Generalnie są to ludzie o ponadprzeciętnej wydolności, trenujący od 10-20 lat, po 1-2 razy dziennie. Serio oni nie są w stanie pozapierdalac 2 miesiące Twoim zdaniem? Gdyby to była mowa o zagraniu zamiast 40-45 meczów w sezonie, 80 meczów jak na zachodzie to ok. Ale to były niecałe dwa miesiące za.......u i już mają spokój laleczki.
Po trzecie przy nich jest cały sztab ludzi, pomijam że sztab nieudaczników i zapewne nie tak zaawansowany ilościowo i jakościowo jak w normalnych klubach więc powinni wiedzieć co robić i jakie obciążenia im dobierać w krótszych czy dłuższych przerwach między meczami.

Jeśli potrafili się zerwać na jeden mecz w tygodniu i zagrać dobrze to nie jest to ani kwestia wydolności, zmęczenia, ani umiejętności ani taktyki itd bo gdyby byli totalnymi ciamajdami to by nie wygrali z nikim, jeśli im gra w I lidze sprawia trudność. Jakby nogi bolały i były ciężkie to by nie ograli Trnavy i Cercle bo na pewno by szybkościowo tamci ich porobili.

Moim zdaniem tu się odbywa wielka gra. Ale nie gra na boisku a gra w gabinetach, gra pozorów itd.

Jak już ustaliliśmy największy problem to postać zjebanego JK. Jak też wiadomo z przecieków, w Wiśle, w szatni są kwasy. Ciągle udają do kamer że jest super, jaka to ekipa dogadania, a później po sezonie wychodzi że tam był syf. Tak jak ostatnio wyszło z Sobczakiem.
Skoro wygrywają z mocniejszymi, umieją, stać ich na to, to oznacza że w lidze problem leży w głowach lub właśnie w tych wewnętrznych gierkach w klubie.
Hyballe wiadomo że chcieli wywalić więc grali na zwolnienie. Rok temu po PP wszystko siadło, może przez Sobczaka, może właśnie Sobczak tam miał rację, może przez Zaskrońca który powiedział że premie za PP to będą jak awansują do eklapy - no to mu pokazali że wygrać PP mogą a później pokazali że mają na niego, te premie i eklape wyjebane po całości itd itp

Mówię, to jest chory klub i ostatnie czego bym się dopatrywał to problemów w piłkarzach, trenerach, umiejętnościach, kalendarzu meczowym itp.

PS tak Rudego się czepiałem bo to od początku był zalosny pomysł Zaskrońca żeby analityka brać do walki o być albo nie być w sprawie awansu
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując