|
Tak, wierzę w to, że w tym czasie nogi powinny odpocząć i nabrać świeżości.
Nie róbmy też zbyt dużych kalek z tych kopaczy. To są zawodowi sportowcy a mecze to nie są maratony żeby po nich miesiąc odpoczywać. Intensywność duża, ale nie taka jak na zachodzie i nie w takim tempie, oczywiscie też nie ten materiał ludzki ale odnosze wrażenie że to tłumaczenie o zbyt wielu meczach to jest kolejną furtka w polskiej piłce aby się usprawiedliwiać.
Jakiś schemat, pomysł na grę też powinien w tym czasie powstać. Analiza tego co było źle w lidze wczensiej, już na spokojnie po emocjach pucharowych nowe otwarcie i wejście w ligę. A mamy dwie porażki.
Moim zdaniem tu po prostu nie ma zespołowości przez Zaskrońca. Co by nie wygrali - puchar Polski, czy teraz fajna gra w europejskich pucharach - grają po tym kiche, ile by nie odpoczywali, grają po tym kiche.
Nie mówmy że I liga to jest jakiś niewyobrażalny poziom że trzeba do tych meczów się specjalnie przygotowywac, odpoczywać co mecz dwa tygodnie itd.
Jeśli było nas stać na pokonanie Trnavy oraz Brugge to nie wmawiajmy sobie że problemem jest I liga, brak odpoczynku, taktyka, krótki okres przygotowawczy itd
Jeśli ta sama drużyna mogła wygrywać z mocniejszymi, europejskimi rywalami i to wlansie w całym ciągu meczów bez odpoczynku to dlaczego niby ma nie wygrywać teraz w I lidze. Teraz przeszkadza że Moskal nie miał zespołu na przygotowania a w Europie nie przeszkadzało?
Dlatego podkreślam, mental i tylko mental. Ta drużyna, a właściwie nie drużyna tylko całe środowisko wislackie na czele z właścicielem jest toksyczne i tworzy jakiś przeklety krąg.
Ale ja się nie dziwię bo gdybym robił w firmie gdzie byle:
Talar i Lasicki ma przedłużony kontakt, gdzie np pogonili mi kolegę Sobczaka, który się odezwał w....iony i miał rację więc go wywaliło, gdyby w klubie grał jakiś Sapala przywalony, którego bardziej niż Wisła interesuja inne kluby, szczególnie te nocne, to sam miałbym wyjebane na taki syf i bym chcąc nie chcąc dawał z siebie mniej niż mogę. Do tego jak się dołoży kadrę klecona na kolanie, brak wzmocnień tam gdzie trzeba, wieczne kontuzje czyli na pewno każdy marzy o tym żeby złapać kontuzje i wpaść pod ręce naszych medyków i całe uniwersum Królewskiego to... przecież będąc człowiekiem średnio inteligentnym to nawet nie będąc w środku tej ekipy można się domyślić gdzie leży przyczyna problemów.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|