Jaki sens ma praca Królewskiego na 10 stanowiskach w Wiśle? Ano taki że jeśli ogłosi plan 20 letni, oparty na nim samym to ma pewność że mu za dwa tygodnie główna postać tego planu nie ucieknie z roboty, tak jak Rude
A tak poważnie, to jest meczennik z jakimiś problemami w głowie, który ma coś do udowodnienia sobie i światu. Niestety dla Wisły jest to sytuacja tragiczna.
I w sumie kiedy najlepiej było w Wiśle? Jak było trio a nie on sam. Była chociaż jakaś burza mózgów, więcej rąk do roboty, były jakieś pomysły na oszczędzanie, zbieranie kasy, byli dyrektorzy w klubie i na początku ciekawe transfery, nawet z Kiko było dobre okienko transferowe już za Jarka, co pokazuje że im więcej ludzi do pracy tym lepiej bo każdy może swoja działkę ogarnąć.
Ale o czym my mówimy, tylko zwykły idiota uważałby że właściwie sam w pojedynkę może ogarnąć tak wielki klub, a do tego mieć dwie czy ileś innych robót i być aktywnym influencerem w sieci. I to wlansie pokazuje jakie problemy w głowie musi mieć ten człowiek. Nic nie ogarnia ale z uporem maniaka idzie z tą motyka na słońce. Ba, jak ma taki za....... życiowy to nawet po meczach zamiast latać na C, do szatni albo z głośnikiem to powinien iść do domu się położyć, odpocząć zamiast marnować czas. No ale on musi być wszędzie bo po pierwsze lans a bez niego nic się odbywać nie może. Chłop emocjonalnie zaangażowany, a tam gdzie emocje tam głową dobrych decyzji nie podejmuje czy to w biznesie czy w miłości