wierność83 napisał(a):

|
Leć na to spotkanie łącznie 11h, zrywaj się z innego spotkania biznesowego w Londynie, w tym aby dotrzeć do Sevilli na czas lecisz przez Malagę i następnie 2.5h bierzesz taxowke z tego miasta aby pokonać 150 km i dotrzeć na 3:00 ranodo Sevilli - dzień wcześniej nie śpiąc więcej niż 2h - bo przeżywasz wynik meczu i Cię trzyma. Dwa miesiące wcześniej słyszysz gdy brak wyników: wywalić trenera on jest winny wszystkiemu. Mija dwa miesiące: wywalić zawodników / trener z takim składem nic nie ugra - a na koniec wywalić wszystkich i przyjąć zwrot karnetu - tylko kto wtedy ma to zrobić
|
Już nawet dziennikarz Białoński widzi, że w ten sposób nie da się prowadzić klubu.
Jedynie Królewski uważa, że nie tylko się da, ale trzeba mu być jeszcze za to wdzięcznym.
Prezesie, obudź się, nie da się tak zarządzać klubem. Nie masz czasu (bo jesteś zajęty lataniem, prowadzeniem innego biznesu czy pisaniem na X, wszystko jedno), to zamiast podpisywać kontrakt z kolejnym zawodnikiem do odbudowy, który coś wniesie do gry (o ile w ogóle) za parę miesięcy, zatrudnij kogoś, kto ma czas na pracę w klubie i jakieś pojęcie o sporcie. Tak, wiem, ze Twoim zdaniem w Polsce nie ma takich ludzi, a Ty jesteś tak zaje*isty, że jesteś nie do zastąpienia. Ani nie jesteś, ani nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś wziął kogoś ogarniętego z jakiejś drugiej ligi holenderskiej, francuskiej czy innej hiszpańskiej.