|
Zmieni tyle, że jeszcze 2-3 kolejki bez zwycięstwa i pęknie mu psycha. Poda się do dymisji albo będzie się męczył honorowo, gadał jak późny Sobol itd. A co ma zmienić jak nad nim jest świr Królewski? Choćby chciał coś zmienić, ułożyć tę drużynę to tamten albo mu będzie z głośnikiem popierdalał po boisku i szatni, albo będzie po porażkach wmawiał kopaczom, ze świetnie grają i mają czas.
Pracowałeś/pracowaliście kiedyś w firmie gdzie szef czy inny przełożony to kompletna s.......ina? Jak się wtedy pracowało? Pewnie aż chciało się dawać z siebie wszystko xd
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|