|
Już raz ostatnimi laty myśleliśmy, że jesteśmy zbyt mocni aby spaść. Teraz jest podobnie, nie dociera póki co do człowieka, że możemy spaść a realnie patrząc to mamy mniej niż 1 pkt zdobyty średnio na mecz. Po pucharach i przerwie na reprę miało być lepiej a są dwie żałosne porażki. Nie umiemy wygrać więcej niż 1 mecz pod rząd od iluś tam miesięcy. Pytanie więc dlaczego niby mielibyśmy być za mocni na spadek?
W teorii jesteśmy za mocni, ale to często nasze wymysły. Ostatnie lata pokazują, że tylko chwilę za Sobola było ok ale i tak nie awansowaliśmy. Rok temu 10 miejsce, to dlaczego teraz nie mogłoby być 16?
Ta drużyna osiągnęła coś wielkiego zdobywając PP i pokazując pazur w europejskich pucharach ale jednoczesnie jest bandą przegrywów i amatorów. Wystarczy mały kataklizm jak kontuzje obecne kilku graczy, a może w zimie odejście Rodado? Albo po prostu dalszy upadek morale i lecimy z I ligi na zbity pysk.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|