Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#349
Stary 18.09.2024, 11:17
Nie można uciekać od faktu, że mecze z Wartą i ŁKS zostały przegrane również przez błędy Moskala.To nie jest tak, że on wszystko zrobił dobrze i jak powinien. Na wcześniejsze straty punktów także wpływały nietrafione decyzje i błędy trenera.

Moskal nie radzi sobie w Wiśle po raz kolejny. Oczywiście, nie tylko on jest powodem naszych kłopotów, bo jeszcze przynajmniej dwie sprawy nawet bardziej wpływają na fatalną sytuację dzisiejszej Wisły:

1.Polityka i fatalne w skutkach posunięcia i zarządzanie Królewskiego, szczególnie przełożenie przez niego wajchy w strategii kadrowej klubu i rozpieprzanie pieniędzy na kontrakty dla krajowych zawodników, którzy absolutnie nie powinni ich tu dostać. Kierowanie się jakimiś dziwnymi pozasportowymi kryteriami w rodzaju nie opuszczania pracowników w potrzebie nawet jeśli są bezużytecznym balastem, ilości Polaków w drużynie itd. Klub piłkarski to nie Caritas. Przez to nie ma środków na zatrudnienie naprawdę porządnego trenera wraz z całym sztabem, niekoniecznie z Hiszpanii.

2.Mentalne podejście niektórych krajowych zawodników. To, do czego sami kilka miesięcy temu się przyznali: nie wkładanie nogi, nie skakanie do główek etc. Gogół dokładnie to powielił po raz kolejny, szczególnie przy pierwszym golu z ŁKS.

Ale niektórzy kibice woleli to lekceważyć i tłumaczyć zawodników z takiej postawy, by przy jej użyciu zwalać winę na Rude i atakować jego za to, a nie ich. Teraz okazuje się, że kolejny, piąty czy szósty trener z rzędu (już nie liczę) znów przegrywa z tym podejściem, które jak zawsze wraca i ma się dobrze od momentu przegnania Hyballi.

Będzie to trwało do chwili, w której właściciel znajdzie w sobie jaja, by naprawić błąd, który został popełniony przez Błaszczykowskiego po słynnym jajeczku. Tak długo jak ta patologia będzie miała się dobrze, tak długo nawet Guardiola nie będzie miał u nas wyników, a co dopiero tak słaby trener jak Moskal.
Ostatnio edytowane przez Markus : 18.09.2024 o godz. 11:20.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując