wolfy napisał(a):

Nie zgodzę się z dwóch powodów:
- to są rzeczy na które trener ma wpływ i są do naprawy
- to są rzeczy kluczowe dla gry i wyniki.
|
Nie możesz pojąć prostej rzeczy. O naprawie możemy mówić, gdy mamy do czynienia z czymś co działa i się popsuje. Twór, którym jest Wisła nie funkcjonuje od lat. I na tych zasadach raczej nie zafunkcjonuje. W rzeczywistym świecie, za szybko, za łatwo i za tanio można zbudować drużyny, którym wystarczy niska obrona i oczekiwanie na błędy, żeby ofensywna Wisła miała rację bytu. Nie za takie pieniądze i nie bez pionu sportowego.
Trochę ten obraz zaburzają puchary, ale wbrew pozorom nie aż tak bardzo, jakby mogło się wydawać, bo nasi przeciwnicy, często lepsi od pierwszoligowców, grali też z nami inaczej niż Kotwica czy Warta.
Nie chcę mi się po raz kolejny na ten temat. Napiszę wobec tego, że Wisła w tym składzie personalnym, bez względu na trenera, nie ma racji bytu w pierwszej lidze. Źle... Wyraziłem się mało precyzyjnie. Oczywiście może tutaj grać przez najbliższą dekadę, ale kwestia awansu będzie raczej dziełem przypadku, zaistnienia wielu czynników w tym samym czasie, niż planu.