|
Zbieramy dziś po prostu konsekwencje decyzji Królewskiego w postaci:
- zatrudnienia Moskala przy kierowaniu się kryterium, że musi to być ktoś, kto zna realia pierwszej ligi i robił z niej awanse, zamiast kierowania się warsztatem danego szkoleniowca. Obie te sprawy nie czynią z nikogo dobrego trenera i kandydata odpowiedniego dla Wisły. W dodatku Moskal dwukrotnie sobie w Wiśle już nie poradził, nie trzeba było wchodzić trzeci raz do tej samej rzeki.
- fatalnych zmian w polityce transferowej, gdzie jednym z kluczowych elementów było zwiększenie liczby Polaków w składzie w oderwaniu od ich jakości
- braku mądrego dyrektora sportowego z wartościową wizją funkcjonowania klubu. Basha nie potrafi robić wartościowych transferów i nie ma odpowiednich kontaktów ani znajomości jakiegokolwiek rynku. Nasz pion sportowy w klubie dziś leży i kwiczy. Szczególną kompromitacją na razie okazuje się ściągnięcie Zwolińskiego.
- całkowite zaniedbanie potrzeby posiadania przynajmniej dwóch-trzech ogarniętych młodzieżowców w kadrze.
- generalnie ułożenie źle sprofilowanej kadry, braku wartościowych piłkarzy w obronie, co jeszcze bardziej uwypukliła poważna kontuzja Józka, braku większej ilości wartościowych napastników.
- były pieniądze na chore przedłużanie kontraktów Talara czy Brody, a nie było na zainwestowanie w porządnego trenera wraz z całym nowym sztabem, w poprawę działania pionu medycznego, w lepszych fizjoterapeutów itd. Tak długo jak w sztabie będą takie postacie jak Kmiecik, piłkarze nie będą się rozwijać.
- zastępowanie tego wszystkiego pijarowym gadaniem o sztucznej inteligencji i innych pierdołach. Tak się nie da.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|