|
No chyba jednak z tej mąki chleba nie będzie.
Moskal ma na koncie awanse (w przeciwieństwie do wynalazków z ostatnich lat!), ale on chyba po prostu nie ma szczęścia do Wisły. Albo chce coś na siłę w Wiśle udowodnić i uparcie trzyma się pomysłów typu Rodado na skrzydle albo Sukiennicki w ataku. Nie pykło też z transferami.
Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: czy awans z baraży jest jeszcze realny i czy ratujemy sezon (w wersji pesymistycznej: czy grozi nam spadek). Jeśli odpowiedź jest twierdząca, to (ze względu na puchary) poczekałbym z ruchem do październikowej przerwy na reprezentację, ale rozglądał się już za trenerem.
Jeśli odpowiedź jest negatywna, to grajmy tę tiki takę może za rok wyjdzie z tego Barcelona na miarę I ligi. Co jest trochę bez sensu, bo po awansie do Ekstraklasy trzeba będzie wzmocnić skład i zmienić taktykę (oraz trenera, który nie potrafi grać nic innego).
|