Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#296
Stary 17.09.2024, 21:44
Kolejny dramatyczny mecz, którego przykro komentować.

Moskal znów pokazał, że na razie nie ogarnia i dalej jest po prostu słabym trenerem.Tłumaczy go trochę kadra, którą stworzył mu Królewski, ale za którą sam też optował chcąc więcej Polaków na czele z takim Biedrzyckim czy Zwolińskim.

Nie tłumaczą go natomiast kuriozalne decyzje taktyczne w rodzaju wykorzystywania Rodado coraz dalej od bramki rywali, lub nawet w roli skrajnego pomocnika, fakt że piłkarze zwijają się jeszcze bardziej niż zwijali się za Sobolewskiego (ktoś przez ostatnie dwa miesiące zrobił jakikolwiek postęp? Forma Carbo, Gogóła i Sukiennickiego jedynie pikuje), brak odpowiednich korekt w ustawieniu podczas meczu, złe wybory kadrowe, wystawianie zawodników będących w dyspozycji nie nadającej się do gry, brak pomysłu na atak pozycyjny, postępujący chaos w kryciu w obronie gdzie ogromne błędy popełniali Gogół, Carbo i Mikulec, powielanie wcześniejszych błędów (tym razem nie mieliśmy lewej strony w pierwszej połowie, bo trzeci raz z rzędu musiał postawić na beznadziejnego Starzyńskiego - Dziedzic jako młodzieżowiec dziś zagrał odrobinę lepiej, jest więc alternatywa), brak jakiegoś planu B na mecz, pomysłu na zaskoczenie rywala i poprawę jakości gry. Piłkarze są przeraźliwie nieskuteczni, nie wiedzą momentami, co mają grać, gdzie się przesuwać, kogo kryć, kiedy wychodzić na wolne pole, wszędzie mamy chaos. Co oni robią u Moskala na treningach?

Nawet Ciczkan zaczyna zachowywać się przy dośrodkowaniach gorzej niż Broda, ale to akurat kamyczek do ogródka Załuski. Po dzisiejszym meczu pomysł z Letkiewiczem w składzie nie wydaje się aż tak bardzo zły.

Mamy też nową świecką tradycję: Zwoliński w kolejnym meczu nie zanotował żadnego udanego zagrania, no może poza podaniem w końcówce, za co jednak trudno bić mu brawo. Co to za napastnik? On się dziś nadaje bardziej do kabaretu niż na boisko.

Czy ci, którzy tak mocno dopominali się onegdaj o trenera "znającego realia pierwszej ligi" i kogoś, "kto już robił z niej awanse" zrozumieli w końcu, że te sprawy kompletnie niczego nie zapewniają i w związku z tym nie mogą być żadnym kryterium oceny zasadności zatrudnienia jakiegokolwiek trenera, czy nadal będą wypierać rzeczywistość? Gdzie są dziś ci, którzy kilka miesięcy temu opowiadali takie pierdoły?
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując