Panowie sztandar czas wyprowadzić.
Jedziemy w dół po równi pochyłej.
Zostaje modlić się o cu d w stylu wejścia Cupiala z lat 90. Coś tam jest nie tak. Coś się zacięło kiedyś w okolicach meczu z Puszczą i zaskoczyło tak głęboko że tylko się pogłębia z sezonu na sezon. Dla mnie jedynie Jop dawal nadzieję ogarnięcia tej stajni Augiasza i ciekawi mnie dlaczego on umiał bo po jego krótkim epizodzie Rude jeszcze jechał chwilę prawem rozpędu, przynajmniej takie miałem wrażenie...Ale Jop poszedł w odstawkę dla hiszpańskiego Napoleona a Kazimierz też nie ogarnia...
Miłego wieczora życzę Panstwu mimo wszystko
No i może przesadzam ale w czerwcu zakopalim temat
https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11016&page=7
Moze być niedługo potrzebny na moje oko...