Watts napisał(a):

|
naprawdę za każdym razem gdy Królewski dostaje zjebkę od trybun przy niekorzystnym wyniku trzeba tłumaczyć, że chodzi o te, no, "wymierne aspekty prowadzenia działalności"?
|
Tak, jeśli zje*ki średnio się mają i czasowo, i hasłowo do tego, gdzie leżą faktyczne problemy klubu, kiedy powstały i kiedy należy reagować. Dodatkowo wspomagane są zresztą przez strzelanie klubowi w stopę za pomocą narażania go na kary finansowe w momencie, gdy dla "wymiernych aspektów prowadzenia działalności" każda złotówka się liczy, co widocznie umknęło ultrasom w ogromie rozważanych ówcześnie zagadnień.
Tak, to sprawia, że nie traktuję ultrasów jako specjalnie ogarniętych ani ekonomicznie, ani życiowo i nie postrzegam ich (jako ogółu, oczywiście - w każdej grupie społecznej są wyjątki, ale o obrazie zawsze decyduje "stado") poważnie.
Zresztą, sam to ładnie podsumowałeś - dostaje zjebkę przy niekorzystnym wyniku. Gdyby Igbekeme siadło, a Carbo schował rękę, wszystko byłoby git. Ot, cała wielka filozofia wkładu tej niezwykle wartościowej dla strategii funkcjonowania klubu grupy.
Cytat:
|
Kuba miał immunitet od trybun już wcześniej i nikt nie podniósł na niego ręki, co osobiście uważam za błąd - co do Królewskiego, napisałem dosłownie dlaczego te sytuacje są nieporównywalne, ale przecież ty już oceniłeś że mu pomogło, więc o co chodzi? powołujesz się cały czas na opinie grup ludzi których nie dosyć że nie widziałem, to nie mogę zweryfikować, może jakieś konkrety? a może po prostu poczekamy kilka miesięcy i zobaczymy czy faktycznie "kupił sobie spokój" akurat, ze wszystkich rzeczy, czymś takim?
|
Kilka miesięcy? Tyle to nawet Kuba nie dostał w momencie, jak przestało żreć.
Cytat:
|
mam wrażenie że próbujesz desperacko udowodnić, że zabranie głosu przez C i reakcja Królewskiego w jakiś sposób spaliła dyskusję o problemach klubu
|
Znowu wracamy do punktu wyjścia - mam dyskutować z Twoimi wrażeniami czy z z tym co napisałem?
Na tę chwilę ani "to coś" na tych trybunach nie było merytoryczną dyskusją o czymkolwiek wymiernym, ani "to coś", co na tych samych trybunał w odpowiedzi padło i nad czym teraz wszyscy się brandzlują, czyli czy i jak duże jaja pokazał Królewski nawet nie dotyka problemów tego klubu.
Fakt jest taki, że kolejna okazja poszła się pitolić. Tak, pomogło to Królewskiemu, bo ewidentnie dyskusja właśnie zeszła na to na ile to swój chłop.
Oczywiście możesz wierzyć, że lepszy rydz niż nic. Też bym w to uwierzył, gdybym teraz wszędzie dookoła nie czytał poważnych dywagacji o tym czy Królewski pokazał jaja albo czy mógł wyhaczyć liścia na trybunach.
Cytat:
|
obawiam się że jednak jesteśmy skazani na presję trybun
|
Obawiam się, że nie zrozumiałeś. Nie mam nic przeciwko presji trybun. Wprost przeciwnie. Niestety, tragedią jest że te trybuny reprezentowane są przez ludzi, dla których liczą się przede wszystkim emocje, które tak łatwo skanalizować.