MaLk napisał(a):

To jest, wbrew pozorom, bardzo istotny aspekt dla naszego funkcjonowania.
Normalnie można byłoby wzruszyć ramionami, wychodząc właśnie z założenia, że spłacony dług to spłacony dług, x milionów mniej to x milionów mniej i luz.
Tylko że w naszej sytuacji jesteśmy już na tym etapie, że mamy tak dużo długów i tak dużo wierzycieli, że prawidłowym postępowaniem jest już płacenie każdemu po trochę, proporcjonalnie do długu. Tak mówią przepisy, tak mówi odpowiedzialność już najwyższego kalibru (karna), tak mówi wreszcie zdrowy rozsądek w praktyce zarządzania zaległościami.
Jeśli nasz plan finansowy na ten sezon, uzgodniony zapewne z wierzycielami/kontrahentami, zakładał że współpracujemy dalej, bo trochę wam skapnie z tych pieniędzy, coś tam zaległości spłacimy, coś tam zrolujemy, ale przynajmniej nie zwiększymy sald i coś tam dostaniecie, to w wyniku dwóch ostatnich działań UEFA/FIFA (zatrzymanie kasy z pucharów + ban transferowy) szlag trafił te ustalenia na samym starcie sezonu. I będą co najmniej kwasy - w tej optymistycznej wersji. W tej pesymistycznej po prostu za chwilę jakieś kluczowe podmioty nie będą chciały z nami współpracować, nawet jeśli robiły to do tej pory głównie z tego powodu, że jakoś się z Wisłą identyfikują - po prostu może ich już na to nie stać. W tej najgorszej pojawią się komornicy, zajęcia kont czy nawet wnioski upadłościowe.
|
Moim zdaniem nie musimy się tego obawiać. Prezes pisał, że jak coś to zastawi swoje udziały w Synerise, więc możemy spać spokojnie nie wiadomo tylko, dlaczego zamiast to zrobić poszedł po kase do Socios.