Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5197
Stary 16.09.2024, 11:12
BCGorlice napisał(a):Wyświetl post
Teoretycznie masz 100% racji. W ogólnym przypadku. Tyle, że to nie jest ogólny przypadek.
Przynajmniej potrafisz dobrze streścić swoją filozofię podejścia do Królewskiego.

Tratujesz go w zupełnym oderwaniu od normalnych zasad, które rządzą całym światem ekonomicznym. Dostajesz pier*olca na punkcie niego i Synerise, a potem tworzysz sobie teorie, które nijak mają się do tego, jak na wszystko patrzy cały świat.

Cytat:
Ma i miał wyłącznie akcje Synerise. Cała jego zdolność do generowania gotówki zależy tylko i wyłącznie od tego czy znajdzie kogoś kto wietzy w mit wartej setki milionów Synerise czy nie. I to nie ma oczywiście nic wspólnego z tym czy Synerise wspiera Wisłę bezpośrednio czy nie (wiemy że wspiera wyłącznie na waciki).
Gdybyś zadał sobie trud zrozumienia o czym piszę, wiedziałbyś, że przynajmniej od półtorej roku na tym forum piszę, że Królewski nie ma już żadnej zdolności do tego, żeby dokładać się do Wisły, co więcej, nigdy jej nie miał na poziomie zakładającym jakąkolwiek regularność, a nie przejadanie zaskórniaków (podobnie jak całe trio).

Wygląda na to, że spośród nas dwóch tylko Ty łyknąłeś bajeczkę o tym, że chłop sprzeda lub zastawi Synerise za miliony i włoży je do Wisły, a teraz chcesz go z tego na poważnie rozliczać.

Cytat:
Ty żyjesz w jakimś innym świecie ewidentnie. Gdybyś opatrzył to zdanie zastrzeżeniem, że przez rynek rozumiesz te 5% społeczeństwa jako tako biznesowo i intelektualnie ogarniętego to bym zrozumiał. Ale tak ogólnie coś takiego napisać?
MaLk napisał(a):
Od dawna nikt na rynku nie rozpatruje Wisły z perspektywy tego czym jest Synerise i czy Synerise jest jakimkolwiek gwarantem czegokolwiek dla Wisły. O ile w ogóle kiedykolwiek ktokolwiek to robił, bo jak wchodził do Wisły praktycznie nikt nie miał pojęcia czym jest w ogóle to Synerise, liczył się tylko Kuba i żywa gotówką, którą się dołożył.
Ty w ogóle czytasz co komentujesz?

Cytat:
9 na 10 pseudo dziennikarzy latających wokół Wisły jest przekonana, że rozmawia z majętnym wizjonerem zmieniającym świat.

80-90% pokemonów na X czy FB modli się do wielkiego szefa i jego potężnej firmy (tu akurat nastroje jak stabilność chorągiewki ale wiara w biznesową potęgę mocna).

Na C, na którym Jarosławowi najbardziej zależy, wszyscy mają go za mega bossa.

Nawet na tym forum bez problemu można zrobić listę kolegów podniecających się systemami AI jakie Nadprezes wprowadza dzięki Synerise. I o ile jest tu wiele rozsądnie piszących ludzi o tyle lista naiwnych brawoszefów byłaby bardzo długa.

A Ty potrafisz napisać, że od dawna nikt nie rozpatruje. Paradne.
Podpowiem Ci, geniuszu ekonomii - ani dziennikarze, ani pokemony na X/FB, ani ultrasi z C, ani nawet ludzie z tego forum nie są podmiotami, których zdanie ma znaczenie, ponieważ nie są stronami współpracy biznesowej z Wisłą. Ba, takimi podmiotami nie jest też te 5% "ogarniętych biznesowo i intelektualnie"...

To, o czym piszę to ocena "rynkowa", z perspektywy kontrahentów Wisły, tych, którzy oceniają czy (i ewentualnie kiedy) Wisła im zapłaci, którzy od wyników tej oceny uzależniają to, czy w ogóle wejdą z Wisłą w jakieś relacje handlowe. To są jedyne podmioty, których zdanie ma znaczenie w funkcjonowaniu Wisły.

Dla nich nigdy Synerise nie było żadną perspektywą, żadnym punktem odniesienia. Jedyne co, z perspektywy samego Królewskiego miało znaczenie, to to, że włożył żywą gotówkę, która poszła na spłaty. Czy była to gotówka z pożyczki czy oszczędności życia (jak np. u Jażdżyńskiego) nie miało znaczenia. Nikt na rynku (w obrocie) nie traktował Synerise jako kapitałodawcy dla Wisły. Nawet sam Królewski, który opowiadał co najwyżej, że może kiedyś, ale nie dzisiaj.

Wybacz, że przez chwilę pomyślałem, że rozmawiam z kimś, kto wie co to jest rynek, a nie z jakimś specem od IT, który uważa, że rynek to dziennikarze
Odpowiedz cytując