Nie wkręcajcie sobie, że pójście na młyn jako właściciel Wisły, który ma z trybunami układy, liże rowa trybunom, to pokazanie, ze ma się jaja, bo przecież mogli go tam zlinczować xd
Poszedł tam, popajacował, darł się jak głupi, to niepoważny człowiek, pajac. Puścił tę gadkę co zawsze, trzeba czasu bo ta drużyna będzie wygrywać (może warto odsłuchać już konferencję od czasu Wuja i innych, że te teksty sa non stop powtarzane?), w....ione C, po usłyszeniu 100 razy tej samej gadki nagrodziło go brawami. To są po prostu jaja, a nie, ze Zaskroniec ma jaja
