BCGorlice napisał(a):

Wow! Ty naprawdę nie ogarniasz co się dzieje.
O jakich prywatnych środkach Jarosława Ty piszesz? Wystarczy choć trochę poszukać i poczytać, żeby wiedzieć, że on takowych (jeśli przez środki rozumiemy kwoty w milionach) nigdy nie miał. Przecież to jest oczywiste, że on zastawia te swoje akcje w Synerise, żeby mieć na pożyczki do Wisły bo to jego jedyne aktywo.
|
Ta dyskusja już tu na tym forum była. Odwiń sobie, bo problemy z pamięcią masz przeogromne.
W skrócie: jeśli zastawił dom, samochód, akcje czy psa po to, żeby dostać pożyczkę i wydać ją na panienki, samolot albo Wisłę, to robił to on sam, z tego co akurat miał na prywatnym koncie i on sam będzie teraz to spłacał albo straci zastaw. On sam, nie jego dom, samochód ani Synerise.
Oczywiście możesz być ekonomicznym ignorantem, ale to jeszcze nie powód, żeby tym zaśmiecać to forum.
Cytat:
|
O takich skomplikowanych intelektualnie konceptach, że świetlana przyszłość Synerise jest generalnie bazą całej mitomańskiej opowieści na której teraz wisi ta piramida, której częścią jest Wisła już nie piszę żeby nie rozpraszać. Skupmy się na najprostszej, opisanej wyżej zależności.
|
I to jest największa bzdura, którą wiedziony jakimś bliżej nieokreślonym prywatnym wku**em na działalność Synerise sobie wmówiłeś.
Od dawna nikt na rynku nie rozpatruje Wisły z perspektywy tego czym jest Synerise i czy Synerise jest jakimkolwiek gwarantem czegokolwiek dla Wisły. O ile w ogóle kiedykolwiek ktokolwiek to robił, bo jak wchodził do Wisły praktycznie nikt nie miał pojęcia czym jest w ogóle to Synerise, liczył się tylko Kuba i żywa gotówką, którą się dołożył. Jak przejmował samodzielnie rządy też liczyło się tylko to, że włożył kasę na spłacenie części długów.
O ile w przypadku takiego późnego Cupiała faktycznie ludzie podchodzili do Wisły z myślą, że może teraz ma problemy finansowe, ale za nią stoi jeden z najbogatszych ludzi w kraju i jedna z największych firm w Polsce, więc może nie płaci na czas, ale obiecane pieniądze na pewno w końcu zapłaci, o tyle takiego zjawiska nigdy w przypadku relacji Królewski-Synerise na rynku nie było.
Mam wrażenie, że poza paru nielicznymi małolatami z tłitera w sumie jesteś chyba jedynym, który uwierzył w to, że istnieje jakakolwiek relacja pomiędzy tym, co gdzieś tam kiedyś chlapnął o Synerise a tym, że ludzie w ogóle z Wisłą robili jakieś biznesy z Wisłą i próbujesz teraz robić jakieś rozliczenia według tej wyimaginowanej perspektywy.
Nie, ludzie nigdy tych biznesów nie robili ze względu na Synerise - zawsze robili ze względu na Wisłę jako taką, ze względu na jej markę, przekonanie, że z tym potencjałem i takimi zasobami nie da się tego aż tak spieprzyć i "miejsce Wisły jest w ekstraklasie". Zejdź na ziemię, zamiast tworzyć tego typu koncepty.