Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5185
Stary 15.09.2024, 22:24
BCGorlice napisał(a):Wyświetl post
No chyba żeby zrobić tak karkołomny (choć dla mnie oczywisty) ciąg przyczynowo-skutkowy:

Opóźnienia Synerise w wypłatach -> Synerise w opałach -> Synerise raczej g… warte niż legendarne 400 mln -> 1% Synerise raczej g… warte niż 4 mln -> mitomańskie zapewnienia, że Wisła jest bezpieczna bo dowolne długi wygenrowane można przykryć poprzez sprzedaż/zastawienie przez Wodza kilku procent jego akcji, też są g… warte -> Wisła ma kłopot

Ale to za dużo logicznych powiązań. Sytuacja Synerise nie ma żadnego przełożenia na sytuację Wisły. Kolega MaLk gwarantuje
Tylko pod warunkiem, że jakiś błyskotliwy mózg ekonomiczny uznałby, że jakimikolwiek zapewnieniami można uregulować jakiekolwiek rachunki.

Ale ponieważ, wbrew Twoim - ze wszech miar słusznie nazwanymi karkołomnymi - ciągom przyczynowo-skutkowym Wisła nigdy nikomu niczego nie płaciła żadnymi mitomańskimi zapewnieniami, a jedynie zgodnie zasadami klasycznej ekonomii albo płaciła żywą gotówką która do klubu trafiała, albo nie płaciła w ogóle, jeśli ta gotówka do klubu nie wpływała, na co Synerise jako takie nijak nigdy nie miało zauważalnego wpływu (nie licząc chwilowych drobniaków reklamowych), to - patrz wyżej.

Królewski wkładał swoje własne pieniądze. Królewski jest spłukany. Sytuacja Królewskiego ma ogromny wpływ na finansowanie Wisły. Na zarządzanie jeszcze większy wpływ ma sam Królewski i jego ciągłe błędy.

Synerise nie finansowało Wisły. I nie będzie. I nikt ogarnięty nie liczył na to, że będzie w perspektywie dającej się prognozować. To zawsze był "konsensus rynkowy" na tym forum.

Oczywiście mógłbym znowu wrzucić tutaj pier*yliard cytatów potwierdzających to, że pisałem o tym od dawna, ale już się zdążyłem zorientować, że i tak będziesz udawał, że było inaczej. Już kiedyś - wbrew faktom - określałeś mnie jako obrońcę i zwolennika Królewskiego. Co może tylko rozśmieszyć wszystkich, którzy w miarę regularnie czytają to forum. Jeśli liczysz na przeforsowanie tej tezy u tych, co nie czytają, to próbuj, choć biorąc pod uwagę to, że to forum już od dawna wymiera, wielkiej grupy raczej nie uzbierasz
Odpowiedz cytując