horalek napisał(a):

|
Tak, kudłaty Carbo jest głupi, tak samo jak i Baena czy Alfaro.
|
Głupi zawodnik nie ma tylu udanych interwencji i zagrań (dobrych podań i asyst, przerzutów, czy reakcji w odbiorze i asekuracji), ile ma zwykle Carbo.
Nie umie ani się tak ustawiać, ani nie widzi równie wiele możliwości dogrania piłki tym z przodu.
Głupi zawodnik nie jest tak często jak on liderem drużyny w środku pola, trzymającym na swych barkach całą drugą linię.
Przypieprzanie się do najlepszego piłkarza drużyny po Rodado, że nie jest bezbłędny i czasem zdarza mu się słabszy mecz, jest tak samo niemądre, jak próby wmawiania, że Carbo, Alfaro i Baena są zwykle tak samo zaangażowani w grę jak Starzyński, Sapała czy Zwolak.
Zresztą Arkadiusz i o Rodado napisał, że jest głupi, bo będąc Hiszpanem siłą rzeczy zalicza się do "hiszpańskich głupków". I kto tu ocenia i etykietuje zawodników przez pryzmat narodowości, w dodatku absurdalnie?
Brawo Wy!
Zalecam trochę ochłody i rozsądku. Problemem Wisły nie jest Carbo czy Rodado, ani nawet nie Alfaro i Baena, którzy coś potrafią zrobić na skrzydle, tylko tacy piłkarze jak Młyński, Starzyński cz Duarte, którzy dziś praktycznie nie potrafią zrobić nic. A także problemem są takie orły jak Zwoliński, Sapała, Biedrzycki, żółw Uryga, Jaroch, czy wiecznie kontuzjowani Łasicki i Broda, z których albo jest bardzo mało, albo prawie kompletnie nie ma pożytku. Problemem są najsłabsi, a nie najlepsi piłkarze w przekroju całego sezonu.