Witalis napisał(a):

|
Pierwsza połowa byłaby mega - gdybyśmy to my coś strzelili, nie Warta. Niemniej doceniam, wyglądało to bardzo dobrze. W drugiej posypali się w głowach - kolejny rok brakuje drużynie psychologa.
|
Warunki do gry były z minuty na minuty trudniejsze, wiadomo było, że w tej ulewie i na coraz bardziej nasiąkniętej murawie będzie coraz trudniej dominować i strzelać gole.
Może z ŁKS-em trafią tyle razy ile będzie potrzeba do bramki zamiast w słupek albo trybuny. Albo z Chrobrym i wtedy karta się odwróci. Oby.