Patryko napisał(a):

My to piękno rodzimy w bólach trzeci rok. Zmieniamy trenerów, zawodników, koncepcje funkcjonowania klubu, tylko wyniki wciąż te same.
Jak myślisz Drozd ile czasu nam zostało? Rok, dwa? Zdajesz sobie sprawę, że w tym sezonie z dużą dozą prawdopodobieństwa nie będzie manny z nieba w postaci 5 baniek za PP? Że w lecie przyszłego roku w miejsce odchodzących zawodników przyjdą kolejne Mikulce, które zagrzebią nas w I lidze na dobre? Że jak tak dalej będziemy grać przy R22, to frekwencja poleci na łeb?
|
Po pierwsze przez dwa poprzednie sezony tylko raz na wiosnę po hiszpańskim zaciągu widać było na boisku jakiś pomysł na grę. Cała reszta to była wielka improwizacja i zbieranina piłkarzyków, a nie drużyna. Teraz zaczyna tworzyć się zespół, jak wyleczy się jeszcze kilku, to pojawi się wreszcie jakaś rywalizacja o plac. Tworząc tyle okazji co wczoraj kiedy zacznie wpadać, a musi wreszcie zacząć to będziemy ładować po 3,4 bramki w meczu. To nam doda pewności i spokoju, a przez to skuteczności.
A co do frekwencji, najbardziej jej zagraża durne gadanie. Wczoraj wynik był do dupy, ale cały czas mógł się zmienić. Gdyby Zwolak nie zablokował strzału Carbo, a wcześniej dołożył nogę do wrzutki Baeny, to z kompromitacji w ostatnie 5 minut zrobiłby się niezwykle emocjonujący mecz. Czyli to czego oczekują kibice na stadionie. Oglądanie Wisły Moskala jest nieporównywalne do Wisły poprzedników. Jeżeli tak będziemy grać to kibiców nie zabraknie.