wierność83 napisał(a):

|
Zaraz zaraz, a co to jest za kryterium w dyskusji "osiągnięcia tyle co Królewski". Po pierwsze nic wielkiego nie osiągnął
|
Mało wiesz, szydera i pęd za tłumem.
Cytat:
|
po drugie nie wiesz z kim rozmawiasz tutaj
|
Z nikim poważnym. Bo nikt poważny nie pisze takich rzeczy i w taki sposób na forum internetowym
Cytat:
|
po trzecie ktoś może osiągnąc mniej jak to nazywasz, a mieć bardziej szczęśliwe życie.
|
To jest prawda, fakt. Ale ten ktoś nie jest właścicielem klubu, nie ma co porównywać.
Cytat:
No i jakie czyszczenie długów? Przecież tu rok do roku zadłużenie jest coraz większe i zapowiada się na rekordowe tąpnięcie w przypadku realnego braku awansu.
Budowanie fundamentów? Wisła w ostatnich latach jest synonimem braku stabilności i właśnie braku budowy czegokolwiek trwałego, miotania się od ściany do ściany, wypowiadanych obietnic i planów bez pokrycia.
|
Nadal to lepsze niż IV liga i praktyczny koniec Wisły.
Cytat:
Nieszczęściem tego klubu jest fakt, że nikt nie chce tego wziąć i jest skazany na człowieka, który kompletnie się nie zna na piłce, ma przerost ego, nie da sobie nic powiedzieć i prowadzi ten klub w przepaść.
Zero refleksji.. kompromitacja na boisku, tuż nad strefą spadkową, a on wyłazi i pisze na twiterze po meczu z pogardą, że rywale w tej lidze kopią się po czole. No ludzie..
|
Napisałem, że on nie jest wymarzonym właścicielem. Szuka drogi, koncepcji, próbuje. Nie można go za to winić, jeśli nie ma innej i lepszej alternatywy. Jest jak jest.
Z resztą ta dyskusja i tak nie ma żadnego sensu, szkoda czasu. To jest jak temat "Polacy vs Hiszpanie".