Zaraz zaraz, a co to jest za kryterium w dyskusji "osiągnięcia tyle co Królewski"? Po pierwsze nic wielkiego nie osiągnął, po drugie nie wiesz z kim rozmawiasz tutaj, po trzecie ktoś może osiągnąc mniej jak to nazywasz, a mieć bardziej szczęśliwe życie.
No i jakie czyszczenie długów?

Przecież tu rok do roku zadłużenie jest coraz większe i zapowiada się na rekordowe tąpnięcie w przypadku realnego braku awansu.
Budowanie fundamentów? Wisła w ostatnich latach jest synonimem braku stabilności i właśnie braku budowy czegokolwiek trwałego, miotania się od ściany do ściany, wypowiadanych obietnic i planów bez pokrycia.
Nieszczęściem tego klubu jest fakt, że nikt nie chce tego wziąć i jest skazany na człowieka, który kompletnie się nie zna na piłce, ma przerost ego, nie da sobie nic powiedzieć i prowadzi ten klub w przepaść.
Zero refleksji.. kompromitacja na boisku, tuż nad strefą spadkową, a on wyłazi i pisze na twiterze po meczu z pogardą, że rywale w tej lidze kopią się po czole. No ludzie..