FraMat napisał(a):

Widzę, że po wczorajszym meczu zaczął się pojazd po umiejętnościach trenerskich Moskala.
Proszę w związku z tym o podanie przykładów takich błędów:
- w ustawieniu zespołu - co oskarżający Moskala mają na myśli pisząc o ustawieniu? i jego błędach?
- w taktyce - co oskarżający Moskala mają na myśli pisząc o błędach w zastosowanej taktyce? Pojawił się jeden przykład Rodado, który jest egzekutorem rzutów rożnych zamiast skakać w polu karnym do centr. Pomijając absurdalność takiej propozycji czy nie lepiej jest, że w polu karnym przy rogach znajdują się Uryga i Biedrzycki a Starzyński i Rodado mają inne zadania? Proszę wiec o podanie błędów Moskala w zakresie taktyki oprócz, rzecz jasna, braku recyrkulacji piłki i asymetrycznego ustawienia. Czy powinniśmy taktycznie zamurować się we własnym polu karnym i liczyć na kontry? Zauważcie, że już dużo się zmieniło: na przykład wcześniej usiłowaliśmy wejść na siłę z piłka do bramki rywala grając nieskutecznie krótkimi piłkami w jego polu karnym; dzisiaj oddajemy strzały spoza pola karnego
-w zarządzaniu meczem - proszę o podanie przykładów możliwości lepszego zarządzania poza postawieniem na Urygę w roli napastnika, czego wczoraj w transmisji domagali się komentatorzy a po nich niektórzy fachowcy na forum. Czy chodzi o to, żeby zamiast Zwolińskiego wpuścić Mbappe, a zamiast Starzyńskiego wpuścić Dembele?
Pisanie okrągłych zdań o błędach trenera jest dosyć łatwe, proszę pójść dalej i opisać konkretnie błędy oraz znaleźć dla nich rozwiązanie.
Dla mnie drużyna gra tak, jak powinna: atakuje schowanego za podwójną gardę rywala zamiast stać na własnej połowie i wymienić podania typu "jak do ciebie, ty do mnie".
Podejmowane są próby dośrodkowań w pole karne, wchodzenia krótkimi podaniami w pole karne, dryblingów w polu karnym, strzałów spoza pola karnego.
Przy tym wszystkim brakuje umiejętności wykończenia akcji, lub po prostu zwykłego szczęścia, tak ze strony polskich jak i hiszpańskich piłkarzy.
Ale to już nie zalicza się do błędów meczowych trenera.
|
Nienawistnicy i hejterzy zawsze znajdą powód do sączenia "swojego toksycznego jadu". Nie ma co się nimi przejmować.