Markus napisał(a):

Rodado i Carbo głupsi od Zwolińskiego, Sukiennickiego, Starzyńskiego, Młyńskiego, Jarocha, Biedrzyckiego, Urygi, Sapały? 
Bardzo odważna teza. 
Choć zgodzę się z nią w tym względzie, że są głupsi, bo nie potrafią przejść obok meczu i olać go totalnie tak samo jak oni - nawet gdy są bez formy i im nie idzie, dalej jak frajerzy walczą i biegają, próbują coś zrobić. No prawdziwe głupki. I jako jedyni mają zwykle więcej udanych zagrań niż nieudanych. Jako jedyni mają wyróżniające się liczby albo w ofensywie albo w destrukcji na przestrzeni całego sezonu.
Frajerzy. Po co im to? Mogliby na stałe dopasować się do poziomu takiego Sapały, Zwolaka czy Biedrzyckiego.
Nawet Baena biega i wychodzi na pozycję zamiast stać jak kołek. Powinien robić jak Starzyński, tylko poudawać, że ma na coś pomysł. Byłoby jeszcze lepiej.
Może zamiast robić z Hiszpanów kozły ofiarne ktoś się zastanowi jak to się dzieje, że mieliśmy kolejny mecz, w którym Zwoliński mimo iż przebywał na boisku ponad pół godziny nie zanotował ani jednego sensownego i udanego zagrania? ANI JEDNEGO!
Jakie są za to wnioski niektórych kibiców? Hiszpanie są głupsi niż Zwoliński! No wow! 
|
Tak, kudłaty Carbo jest głupi, tak samo jak i Baena czy Alfaro. Jedynym piłkarzem z tego całego towarzystwa, który myśli na boisku jest Rodado.
Kudłaty kolejny mecz robi głupie faule - że nie skończył.z czerwoną, to niech całuje sędziego po rękach.
Bywa na maksa niewidoczny i popełnia błędy w kryciu.
Zrobił karnego.
Strzelał wszędzie tylko nie w bramkę - w rywali, kolegów, obok, trybuny, niebo.
Baena jak mu się piłka odbiła nie w tym kierunku co zwykle, to dostał małpiego rozumu i się zawiesił.
Alfaro też jeździec bez głowy.
Jakiegoś większego zaangażowania od reszty, w przypadku tej trójki nie widzę.
Jedynym Hiszpanem który się wyróżnia ponad poziom, jest Rodado - On faktycznie haruje na boisku i przede wszystkim myśli.