wolfy napisał(a):

Z uwagi na żenujący początek ligi z Wartą muszą być trzy punkty. A jak muszą, to wiadomo - pewnie remis albo przełamanie pyr...
Co do ŁKS- u, to nie wiem czy należy żałować przełożenia meczu. My wtedy mieliśmy zdekompletowaną kadrę a nasza forma też dupy nie urywała.
Trzeba to wygrać, musi wyjść najlepszy możliwy skład i zagrać na maksimum możliwości. Z uwagi na żenujące punktowanie w pierwszych 5-ciu meczach cztery punkty to może być za mało w kontekście sezonu.
Niestety, tak to jest jak się traci punkty z Kotwicą, Polonią i Zniczem JEDNOCZEŚNIE. Zresztą - deja vu z poprzedniego sezonu.
|
No i proszę, zero zdziwienia. Taktyka "Na nich!" znowu nie zdała egzaminu a Moskal osiągnął właśnie legendarną średnią - punkt na mecz.
Mógłbym pisać dlaczego taktyka którą forsuje Moskal jest kretyńska, począwszy od Rodado wykonującego rogi aż po zostawianie minimalnej asekuracji dwóm klocom na stoperze - ale po co? Wyniki mówią same za siebie.
Mam nadzieję że Moskal jest z siebie dumny, zagraliśmy tak odważnie i ofensywnie u siebie, tak jak zapowiadał. Woda na młyn Warty.