Obserwator napisał(a):

Ponad dwa lata temu postanowiłem sobie, że nie będę się odnosił do wszystkich zarzutów pod moim adresem. Nawet jeśli przyjmują formę brutalnych i nieuzasadnionych ataków. Przede wszystkim dlatego, że gdybym miał korygować i dementować każdą bzdurę, półprawdę i niedopowiedzenie na temat wydarzeń w piłkarskiej Wiśle jakie zdarzyły się podczas mojego w niej pobytu musiałbym w pewnym okresie zabierać głos praktycznie non-stop. Po pierwsze nie mam na to czasu, a po drugie powodowałoby to napięcia wokół klubu, który i tak ma wystarczająco wiele problemów i wyzwań. Moje minimalnie lepsze samopoczucie związane z tym, że przynajmniej w oczach części odbiorców skorygowałbym wypaczane historie na mój temat nie jest warte zamieszania jakie by się za każdym razem z tym wiązało.
Wiem też, że wiele opinii jakie można poczytać w sieci nie wynika ze złych intencji, a po prostu z niewiedzy i braku zrozumienia i staram się nie mieć o to do nikogo pretensji. Każdy kto angażuje się w działalność publiczną musi brać pod uwagę takie niespecjalnie przyjemne skutki uboczne. Na przykład Pan buduje swoją wizję świata na przekonaniu o tym, że piłkarska Wisła ma prawa do, jak to się przyjęło mówić, historycznego herbu co w warstwie formalnej jest oczywistą bzdurą. Nie posądzam Pana o złą wolę â zakładam, że Pana teza wynika z niezrozumienia tematu i braku umiejętności rozróżnienia prawa do znaku towarowego (które to prawo dla spółki osobiście i na własny koszt wywalczyłem) od prawa do wykorzystania konkretnego projektu graficznego. To tylko nieistotny dla ogólnej dyskusji przykład i szczegół, ale pokazuje on na jak odległych od realiów założeniach ludzie budują swój obraz świata.
Wracając do tematu. Pomimo postanowienia o którym powyżej uznałem, że tym razem nie mogę nie odpowiedzieć na zarzuty. Zbyt wiele osób było zaangażowanych w ten projekt i zbyt wiele nieuzasadnionej krytyki się na nie wylało z pośrednio mojego powodu. Nie chciałem miesiąc temu podgrzewać atmosfery w trakcie kampanii pucharowej. Ja również potrzebowałem trochę czasu aby ochłonąć po przeczytaniu wszystkiego co można było w sieci wyczytać. Teraz mamy spokojniejszy moment więc mogę go wykorzystać do wyjaśnienia kwestii samego projektu jak i trybu jego wprowadzenia. Odniosę się do nich w odrębnych wpisach. Znajdą się one w wątku o herbie, który został stworzony w pokoju Wisła Kraków - inne dyscypliny tak aby nie przeszkadzać niezainteresowanym.
Pozdrawiam,
TJ
|
Tak na marginesie, ale taka refleksja.. Czy nie uważają Panowie, że byłoby dobrze z korzyścią dla całej Wisły jakoś się dogadać w tym temacie, w temacie herbu, sklepu i generalnie wykorzystywania znaków na zewnątrz? Obecnie obie strony na tym tracą, bo np. ciężko chyba przewidywać, że komuś się będzie spinać biznesowo inwestycja w Wisłę piłkarską jeśli np. obok ma dobrze prosperujący sklep TS-u, który co naturalne będzie obniżał przychód ze sprzedaży pamiątek w Wiśle piłkarskiej, co we współczesnym futbolu może stanowić istotne źródło dochodów klubu. Takie spostrzeżenie mi się nasunęło, że może warto to jakoś formalnie uregulować, aby żadna ze stron nie traciła.