Wyświetl pojedynczy post
wierność83
Senior Member
 
Od: 11.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5124
Stary 09.09.2024, 13:40
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Chłop przede wszystkim żyje w świecie złudzeń i nie potrafi z zestawu konkretnych danych wyprowadzić wniosków odpowiednich do warunków, w jakich funkcjonujemy. Gubi to, co istotne w natłoku tego, co tylko poboczne. Szuka świętego Graala piłki nożnej w przekonaniu, że jest w stanie wymyślić tę grę na nowo.

Było tutaj już o tym wiele razy.
W punkt.

Nie znam nikogo ze środka, nie znam JK osobiście więc nie wiem jaki on jest, ale na pewno nie powiedziałbym, że to cyniczna osoba, która chce się na Wiśle wypromować, wykorzystać do swoich celów itp.To moim zdaniem w ogóle nie ten przypadek, który można nazwać w uproszczeniu - złą wolą (a wiele takich zarzutów się jednak pojawia).

Tu bardziej widać źle pojęty upór, przerost ego (bez podstaw w piłce, nie wnikam w jego sukcesy w biznesie) czy brak pokory (podobnie jak wcześniej), a wszystko doprawione życzeniowym i często naiwnym myśleniem. Takie duże dziecko, przy czym nie ma to brzmieć obraźliwie, a bardziej używam tego, aby pokazać problem jaki ja widzę.

A druga duża rzecz, to stawianie swoich własnych ideałów, swojego kodeksu moralnego, ponad dobro klubu. Trzymanie tych wszystkich sekcji, trzymanie osób, które nie powinny być w Wiśle ze względu na zbyt niskie kompetencje lub wypalenie po tylu latach, to wszystko przecież bierze się stąd, aby działać w imię szeroko pojętego rozwoju, nie skreślania jednostki, dawania szansy. I ok, szlachetnie, ale w piłce to nie przejdzie. Tu czasem trzeba mocnych cięć, wyczyszczenia, stworzenia struktur od podstaw, szybkiej reakcji jak nie idzie nawet jeśli trener jest 3 miesiące. A on tak jakby nie umiał oddzielić piłki od swojego światopoglądu i nie widzi, że ciężko czasem przełożyć różne rzeczy 1:1.
Przecież on na miejscu takiego np. Świerczewskiego w Rakowie to trzymałby Szwargę kolejny sezon, bo młody trener, rozwojowy i trzeba dawać szansę i to może jego odkrycie i jak to tak.. To jest meritum. A brak kasy i środków na wszystko tylko te problemy potęguje, bo nawet jak już dochodzi do zmiany to nie ma żadnej elastyczności, aby zbudować coś jakościowego od podstaw. Tylko prowizorka na każdym kroku.

W sumie życie na picu i na wrażeniu.. zawsze jak coś nie idzie, wpada nazwisko pod transfery; za Polakiem łaził kilka miesięcy jak się okazało, że nie dla Wisły to nagle, że nigdy "nie był ważny"
Miały być pieniądze odłożone tylko na młodych, a podobno rozmawiał z Marcelo o powrocie i on sam jedynie nie chciał z powodów rodzinnych.. Męczący człowiek, który tylko tworzy wrażenie i sprzedaje farmazon, a rzeczywistość jest zupełnie inna.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 09.09.2024 o godz. 14:40.
Odpowiedz cytując