|
Bo jest gigantyczna różnica między wiedzą, obserwacją, a rzeczywistym czuciem piłki, taką intuicją itp. I nie mam tu na myśli oceniania zawodnika po tym "jak wszedł po schodach", analityka w tym jak najbardziej może mieć swoje miejsce. Mam na myśli takie wyczucie przy podejmowaniu decyzji, po prostu z jakiegoś powodu wiesz, że coś wypali albo nie wypali, po prostu to czujesz i nawet sam nie wiesz dlaczego. Są tacy ludzie w piłce. Myślę, że Królewski ma dużo takiej suchej wiedzy z różnych książek, rozmów, obserwacji z tych ostatnich lat natomiast nie ma za grosz czegoś takiego jak powyżej w stosunku do piłki, czegoś czego się niestety nie da nauczyć, coś co ma się we krwi.
I czy takich właścicieli nie ma? Ależ oczywiście, że są tylko może wtedy warto zatrudnić np. prezesa, który to coś ma, albo jakiegoś dyrektora zarządzającego itp., a samemu np. skupić się na rozwoju spraw analitycznych, organizacyjnych itp. No, ale jeśli chce się samemu robić wszystko i nie da się sobie powiedzieć, że się robi pewne rzeczy źle od lat... no to efekty widzimy i będziemy widzieć nadal.
|