Patryko napisał(a):

|
Albo może po prostu sprowadzać coraz lepszych piłkarzy, bez względu na posiadany paszport?
|
Pokaż tych coraz lepszych krajowych piłkarzy, którzy są dla nas w obecnym czasie dostępni. Jak udowadnia ostatnie okienko, nasz sufit to tutaj taki Biedrzycki i Zwoliński. Tego dalej chcemy?
Natomiast z hiszpańskiego rynku ciągle możemy sprowadzać takich jakościowych piłkarzy jak Igbekeme. Jest różnica?
Gdyby Królewski nie postanowił rozpieprzyć w tym okienku pieniędzy na przedłużanie kontraktów Brodzie, Łasickiemu i Talarowi oraz na ściąganie krajowego szrotu do defensywy + Zwolaka (bo był krzyk w środowisku, że potrzeba więcej Polaków), zapewne byłyby środki na jeszcze innych jakościowych zawodników z Hiszpanii. Oni sprawdzają się znacznie bardziej.
Arked napisał(a):
|
Zgadza się. I jeśli ma się sprawdzony rynek, np. Hiszpania, to nie należy z niego rezygnować, bo "za dużo Hiszpanów".
|
Dokładnie tak. Tym bardziej, że na ponad 20-stu zawodników z tamtego rynku, którzy grali u nas na przestrzeni ostatnich lat, aż 16-stu okazało się bardzo dobrymi lub przydatnymi piłkarzami, którzy sprawdzili się i stanowili wartość dodaną. Pomyłek transferowych stamtąd było maksymalnie 5-6.
Można zostawić sobie te proporcje z proporcjami tych rzekomo "młodych, zdolnych i utalentowanych" krajowych ligowców, czy w ogóle polskich piłkarzy mających etykietkę solidnych, którzy w ostatnich latach przewinęli się przez nasz klub. Tu prawie wszyscy okazali się niewypałami lub totalnym szrotem, któremu zawdzięczaliśmy zwykle jedynie większe lub mniejsze problemy.
Jaki polski zawodnik który grał w Wiśle na przestrzeni ostatnich lat, finalnie nie okazał się totalnym szrotem, tylko potężnym wzmocnieniem i gwiazdą na swojej pozycji?