|
Genialny fikołek.
Wszystkie strzały Carbo z dystansu to albo Panu Bogu w okno, albo turlanie do bramkarza.
Oczywiście turlanie do bramkarza jest po to, żeby uniknąć kontry i dać czas na powrót.
To taka sama taktyka jak recyrkulacja piłki?
Podczas gdy Sukiennicki zdobył ładną bramkę z dystansu w meczu z Ruchem, a w meczu z Llapi strzelił w stylu Turgemana, choć bramki nie uznano z powodu minimalnego spalonego.
Jeśli Carbo kiedykolwiek zdobędzie gola zza pola karnego, wycofam się z uznawana że w tym aspekcie jest gorszy od niedawnego drugoligowca i piłkarza którego odpalił Raków.
Może w międzyczasie ponabijam się z twojej koncepcji taktycznych strzałów Carbo?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|