Zarówno Baena jak i Sukiennicki nie potrafią dośrodkowywać.
Rozumiem, że skoro raz Baena kopnął celnie do Kissa w meczu z Cercle to argument ostateczny, że ma lepiej ułożoną stopę i potrafi dośrodkować?
Równie dobrze ja mogę to odwrócić i napisać, że Sukiennicki ma lepiej ułożoną stopę od Baeny, bo trafił celnie w meczu z Ruchem i zdobył gola, co znaczy że potrafi uderzyć z dystansu
Żeby była jasność, bo zaraz jakiś zjeb pokroju Markusa się na mnie rzuci - Baena > Sukiennicki jeśli chodzi o całokształt i przydatność dla drużyny.
Tak się właśnie tworzą mity w tej polskiej gównolidze. Ktoś raz kopnie prosto i celnie piłkę i od razu staje się ekspertem w danym zagraniu. Tak jak np. Sadlok czy Borysiuk i ich mityczne uderzenia z dystansu. Tak samo było kiedyś z Plewką bo raczył trafić w meczu z Zabrze w poprzeczkę z 18m.
I to samo dotyczy wonderkidów wchodzących do drużyny. Automatycznie po debiucie stają się wielkimi talentami
