|
Lewy, jak napisali wyzej koledzy, byl wyszydzany i mial bardzo trudne poczatki (mentalnie), bo byl zwyczajnym drewnem. Dopiero w Dortmundzie wzial sie za prawdziwy trening i prawdziwa prace (dzieki Klopowi), ale to trzeba byc wolfym zeby wykrzywiac rzeczywistosc do wyimaginowanej przez siebie teorii.
masakra.
|