Cymes napisał(a):

|
powstają na forum jakieś banieczki z alternatywną futbolową rzeczywistością, w której stoperzy mają być szybsi od graczy ofensywnych.
|
Problem tkwi w tym, że Uryga i Biedrzycki nie tylko są wolni, ale popełniają masę innych grzeszków. Błędy w ustawieniu, spóźnione reakcje, złe czytanie gry, przegrywanie pojedynkow 1vs1.
Uryga np. w meczu z Arką przy drugim golu dał się przestawić Czubakowi we własnym polu karnym jak junior. Biedrzycki to w ogóle sprawia wrażenie człowieka, który nie wie po co znalazł się na boisku.
Oczywiście słabość tej obrony można maskować dobrą i odpowiedzialną grą środka pomocy, niwelując w ten sposób ilość pojedynków biegowych naszych ŚO, ale to nie zmieni ogólnej oceny i formy naszego bloku defensywnego, bo ciężko uznać ze jedynym mankamentem Urygi i Biedrzyckiego jest brak szybkości.