|
Wiadomo.
Żeby nie wozili naszych wolnych stoperów wystarczy nie pozwolić na dokładne podanie przeciwnikowi będącemu w głębokiej defensywie. No i uczulić Cziczkana żeby szedł do każdej długiej piłki w ciemno. Za Kasperczaka też graliśmy wysoko, ani Jop Ani Głowa demonami szybkości nigdy nie byli, dlatego ściągnięto Hugea żeby wychodził do piłek granych za plecy. Stoper nie często bywa szybszy od napastnika i to jest raczej normalne.
A pomysły, że w wypadku jakiejś kontuzji obowiązkiem jest kupować zastępce na sztukę, to jakiś kabaret. Kiakos nie długo będzie do gry, z Szotem to jest jakaś zagadka, to samo z Dudą. Ja bym bardziej pomyślał o wymianie sztabu medycznego zatrudnieniu jakichś fizjoterapeutów z pojęciem, bo leczenie bólu pleców przez pół roku to jest kompromitacja. No chyba, że Szot nadaje się na stół, a wtedy to nie jest piłkarz tylko inwalida.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 04.09.2024 o godz. 18:00.
|