|
Największą porażką jest transfer Biedrzyckiego. Taki klub jak Wisła, który od wielkiego dzwonu może sobie pozwolić na wydanie gotówki, na kluczową pozycję przeprowadza transfer, który jest wręcz osłabieniem, a nie wzmocnieniem (i to nawet zakładając, że byłby dublerem Colleya). Serio gdzieś na Bałkanach, Rumunii itp. nie ma ogarniętych ŚO, którzy chcieliby przyjść do Wisły za całkiem niezłe pieniądze, może się wypromować, może liczyć na awans? To się w głowie nie mieści, tym bardziej, że jeszcze zapowiadałeś przed okienkiem, że masz 200+ na liście wyszukanych zawodników, a bierzesz Biedrzyckiego. Ludzie kochani.. Nie da się prowadzić klubu jednocześnie tak nie czując piłki.
|