wolfy napisał(a):

O czym Ty człowieku bredzisz? Koleś grał i strzelał w ówczesnym najlepszym chyba w historii składzie Lecha. Grał z powodzeniem w pucharach.
Lewandowski po przyjściu grał w Bundeslidze, a nie zaliczył klasycznego debiut - ławka - rezerwy - wypożyczenie. To już pokazuje skalę jego umiejętności bo - uwierz mi - nikt kto nie umie przyjąć piłki albo jej celnie podać nie gra w Bundeslidze, nawet tam nie trafia.
Na początku miał problemy ze skutecznością, nie techniką. A to że trafił na jednego z najlepszych trenerów na świecie który jego i jego kolegów oszlifował... Nikt by się tam nie brał za piłkarza który w wieku powyżej 15 lat jest drewniany.
To że ciężko pracował i poprawiał mankamenty jest faktem, ale startował z poziomu młodej gwiazdy Ekstraklasy i genetycznie był stworzony do zawodowego uprawiania sportu.
|
O czym ty bredzisz ?Przecież to można sprawdzić przed napisaniem posta w 2 minuty.
W pierwszym sezonie Lewy grał w Bundeslidze średnio 48 minut na mecz niby ok ale w rundzie jesiennej po transferze to było raptem 22 minuty na mecz a przeważnie był to występy 15-20 minutowe . Zdarzało się,że wchodził na 11 minut.Król strzelców Ekstraklasy wchodził na końcówki spotkań.