skarabeus napisał(a):

|
W tamtym czasie Lewy był totalnym drewniakiem. Minęło prawie 20 lat od tamtego czasu (tak, Lewy jest tak stary). Tylko i wyłącznie swoją ogromna pracowitością doszedł do poziomy na którym jest teraz. Nie lubię go (mimo, ze gra w mojej ulubionej Barcelonie), ale trzeba mu to uczciwie oddać.
|
O czym Ty człowieku bredzisz? Koleś grał i strzelał w ówczesnym najlepszym chyba w historii składzie Lecha. Grał z powodzeniem w pucharach.
Lewandowski po przyjściu grał w Bundeslidze, a nie zaliczył klasycznego debiut - ławka - rezerwy - wypożyczenie. To już pokazuje skalę jego umiejętności bo - uwierz mi - nikt kto nie umie przyjąć piłki albo jej celnie podać nie gra w Bundeslidze, nawet tam nie trafia.
Na początku miał problemy ze skutecznością, nie techniką. A to że trafił na jednego z najlepszych trenerów na świecie który jego i jego kolegów oszlifował... Nikt by się tam nie brał za piłkarza który w wieku powyżej 15 lat jest drewniany.
To że ciężko pracował i poprawiał mankamenty jest faktem, ale startował z poziomu młodej gwiazdy Ekstraklasy i genetycznie był stworzony do zawodowego uprawiania sportu.