FraMat napisał(a):

Widzisz - Raków przyjął do siebie Oliwiera i jakiś czas go trzymał.
Potem zrezygnował.
Z powodów, o których ty sądzisz, że był za słaby, a ja, że szukali gracza o innej charakterystyce.
Ten sam Raków zaprosił kilka dni temu na testy sportowe, nie medyczne, Fernandeza.
I odpalił go od razu.
Jak myślisz - co nie pasowało im sportowo w Fernandezie, a odnaleźli to na jakiś czas w Sukiennickim?
|
Fernandez jest po ciężkiej kontuzji i życzy sobie horrendalnego kontraktu. Co mogło im nie pasować? Koleś który dopiero dochodzi do siebie (zakładając że kontuzja się nie odnowi), ale trzeba dać mu gwiazdorski kontrakt.
Pytanie:
- serio jesteś tak głupi że nie widzisz różnicy między Fernandezem kiedy od nas odchodził, a tym samym piłkarzem rok starszym, po ciężkiej kontuzji i w niewiadomo jakiej dyspozycji? Uczciwe pytanie.
Dlatego Twój argument jest kretyński. My też powinniśmy byli nie podpisywać kontraktu z Bashą, mimo że kiedy u nas wcześniej grał wciągał takiego Sukiennickiego nozdrzem.
Reszta to Twoje wymysły o "magic touch" Rakowa który w rzeczywistości kopnął go szybko w dupę i Bratford które go odpaliło jako nie rokującego do zawodowego uprawiania piłki...
To się robi coraz bardziej kuriozalne, no ale w końcu Ty z kilkusekundowej przebitki z ławki potrafisz wyczytać konflikt między trenerem a asystentem. No to co Ci szkodzi .......ić że Sukiennicki w Rakowie był top tylko nie pasował im do taktyki

Tylko ciekawe dlaczego im nie pasował?
Swoją drogą - jak nisko nasza piłka upadła. Kiedyś Korzym jechał na famie odrzutu ze szkółki Chelsea, teraz podziękuje takiemu Bratford i FraMat ma kisiel w majtkach. Smutne.