krysztal napisał(a):

W normalnym klubie po przeskoku klasy rozgrywkowej,nowym otoczeniu taki Sukiennicki łapałby minuty w końcówkach meczów,może czasem zagrałby połówkę zawodów.U nas z powodu mizerii w kadrze meczowej wrzucono go do pierwszej jedenastki a paru spoceńców ujada teraz jaki on słaby i sam meczów nie wygrywa.Jak wyróżniający się piłkarz z polskiej ligi wyjeżdża do klubu na zachodzie to przez pierwsze pół roku nadrabia zaległości treningowe.
Wyróżniający się piłkarz z drugiej ligi mający tak naprawdę dopiero jeden w miarę w pełni rozegrany sezon według niektórych ma wskoczyć do składu ligę wyżej i robić liczby ot tak. Lodu na głowy....
|
Nikt nie twierdzi że Sukiennicki ma wygrywać mecze. Twierdzisz inaczej? Cytaty.
Kilka osób zauważa konkretne problemy jakie stwarza Sukiennicki
brakiem myślenia na boisku i brakami technicznymi. Tyle. Dał beznadziejną zmianę na poziomie Olejarki, przeszkodził zespołowi.
To czy się rozwinie - możemy wrócić do dyskusji o Młyńskim. Rozwinął się? Nie bardzo. No ale teraz macie już nowego bohatera, nowy diament, tym razem na pewno się uda!
Mam gdzieś czy Sukiennicki się rozwinie i obiektywne przyczyny dlaczego sobie nie radzi. Jeżeli sobie nie radzi, to niech nie gra. Celem jest awans a nie dawanie bezsensownych minut kolejnemu leszczowi.
Także to nie jest tak że niektórzy nie rozumieją czemu Sukiennicki kaleczy (poza ewidentnymi brakami technicznymi). Po prostu nie ma to z punktu widzenia awansu żadnego znaczenia. Niech gra ktoś inny.