Olivier jeszcze pare miesięcy temu pykał sobie raz w tygodniu w drugiej lidze. U nas od razu rzucony na wielką wodę od pierwszych minut w pucharach i w lidze, dawał radę.
Ostatnie półtora miesiąca to był prawdziwy rollercoaster dla nas kibiców, bardzo pracowity okres dla klubu a wyczerpujący fizycznie i psychicznie dla piłkarzy i zapewne sztabu

fajnie, że maja teraz szansę złapać oddech.
Wkrotce będzie szansa na normalną pracę nowego (!) trenera z drużyną, która w połowie/większosci też jest nowa (!) zaczną wracać kontuzjowani, zobaczymy.. póki co wygląda to objecująco.