Ale pierdoły o Sukkienickim
Oczywiście Sukiennicki dał słabszą zmianę, zagrał słabiej niż do tego przyzwyczaił. Jednakże to jest młody chłopak, który ma prawo mieć wahania formy. Z wiekiem będzie pod tym względem tylko lepszy (jak się będzie prowadził jak należy). On by się nadal łapał na status młodzieżowca w ekstraklasie, fakt o którym część osób tu zapomina. To że potrafił być wyróżniającą się postacią w części meczów Wisły świadczy o jego potencjale. Także nie szykanować mi tu chłopaka, bo po prostu nie ma o co.
Co do meczu - bardzo byłbym szczęśliwy jeślibyśmy stwarzali sobie co kolejkę tyle sytuacji. Oznaczałoby to pewny awans z 1 miejsca.
Niestety pewnie będzie ciężko taką intensywność kreowania sytuacji utrzymać.
Co do braku skuteczności to się nie martwię, z Cercle wpadało praktycznie wszystko, jakby nie było kopnięte, teraz nie chciało wpaść za cholerę. Całe piękno piłki w pigułce.
Dla mnie ważne, że drużyna ma swój styl i powtarzalność jeśli chodzi o grę do przodu. Myślę, że z czasem sobie grę w tyłach również ułożymy.
Możemy teraz się skupić na lidze i wierzę w to, że Moskal to poukłada jak należy.
PS. Żeby nie było, że hołubię Polaków to dodam, że nie mogę patrzeć na Zwolińskiego. Niczego wielkiego się po nim nie spodziewałem, a i tak jestem rozczarowany. Nawet jak bramkę strzelił to spieprzył tylko mu pomógł rykoszet.... Totalny brak jakości wykończenia.