Drozd napisał(a):

|
Ale nikt Sukiennickiego nie skreśla, jest dynamiczny i odważny czyli taki ewenement na tle naszych młodych. Niestety coraz bardziej widać, że ma sztywną drewnianą stopę, taką hokejkę. Z której odpowiednim ustawieniem podczas podania czy strzału ma ewidentny problem. Chcąc zmienić kierunek podania, musi się odwrócić całym ciałem, nie potrafi tego zrobić samym ustawieniem stopy. To jest do wytrenowania ale przez ten tydzień powinien tłuc o ścianę kilkaset razy dziennie... Zamiast leżeć.
|
Nie wiem czy to jest do wytrenowania, ale poza problemami z podejmowaniem dobrych decyzji (co normalne u 21 latka) największym problemem jest wspomniana przez Ciebie drewniana stopa. Jak strzela, to trzy metry nad bramką, jak podaje, to za plecy albo kilka metrów za daleko itd.
Jak długo będzie grał tak żeby wykorzystać realne atuty (szybkość, wytrzymałość i wzrost) może być bardzo przydatny. Kiedy bierze się za zagrania ofensywne - nie jest za dobrze. I to nie jest kwestia tego jednego meczu.
Przy czym - gramy o awans, mają grać najlepsi w danym momencie, argument o rzekomym (i bardzo wątpliwym) potencjale jest bez sensu. Więc albo Sukiennicki będzie rozgrywał dobre mecze i będzie pożyteczny dla drużyny, albo - cóż, rezerwy mogą potrzebować pomocy w utrzymaniu.
Tyle.
Głodne kawałki o kolejnym mega talencie przestały być śmieszne rok temu, teraz są wręcz żałosne i żenujące. Kiedy Krzyżanowski zawalał nam mecze byli geniusze piszący że "Mbappe też od razu nie wymiatał" i że to "inwestycja". Nie stać nas na takie inwestycje.